„Zdolność do obrony narodowości”. Ukrainka o tym, co zaskoczyło ją w Polsce

„Zdolność do obrony narodowości”. Ukrainka o tym, co zaskoczyło ją w Polsce

Dodano: 
Przytulające się ludzie, zdjęcie ilustracyjne
Przytulające się ludzie, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Pexels
Ukrainka z polskimi korzeniami w wywiadzie dla „Wprost Ukraina” opowiedziała o życiu w Polsce, oceniła mentalność Polaków i podzieliła się historią swojej rodziny, która nadal mieszka w Ukrainie. – Bardzo dobrą cechą jest gotowość i zdolność Polaków do obrony swojej narodowości. Zdają sobie też sprawę z tego, jaką wartość ma ich ojczyzna. Są z niej dumni – mówi Karina.

Karina to Ukrainka, która ma polskie korzenie. Urodziła się w Kijowie, a jako dorosła kobieta przeprowadziła się do Polski, gdzie mieszka wraz z mężem. O swoim rodzinnym domu wciąż wspomina z nostalgią. Kobieta zawodowo zajmuje się planowaniem podróży, a na Instagramie sprzedaje własny przewodnik o tym, jak wziąć ślub w mieście Sakartwelo (Gruzja).

Kateryna Orda, „Wprost Ukraina”: Co zaskoczyło Cię w Polsce, kiedy się tu przeprowadziłaś?

Karina: Mogę powiedzieć, że naprawdę szanuję Polaków za ich podejście do historii, zabytków, architektury i przyrody. Uwielbiam polskie parki narodowe, tradycje i góralską kuchnię. Jeśli mówimy o czymś przyziemnym, to zaskoczyła mnie liczba wysokiej jakości sklepów internetowych z szybką dostawą. Niby drobnostka, ale bardzo wygodna.

Chciałabym zaznaczyć, że moja mama chociaż w dokumentach figuruje jako Ukrainka, ma polskie korzenie.

Jak wychowywali cię rodzice? Jako Ukrainkę czy Polkę?

Wychowali mnie jako Ukrainkę. To długa historia. Moja babcia i jej znajomi z sąsiedztwa w dzieciństwie mówili po polsku. Zdarzało się, że byli przez to obrażani przez ukraińskie dzieci z innej wioski. Ten wybryk sprawił, że moja babcia w wieku 11 lat przestała używać języka polskiego, zaczęła posługiwać się ukraińskim, żeby uniknąć nieprzyjemności.

Ja zawsze wiedziałam, że mam polskie korzenie. Jestem osobą, która naprawdę docenia i interesuje się takimi sprawami. W wieku 18 lat postanowiłam, że specjalnie dla babci „przywrócę” polskie Święta Bożego Narodzenia. Ugotowałam potrawy, które w tych dniach jedzą Polacy. Widziałam, jak bardzo ją to uszczęśliwiło.

Wielu Ukraińców uważa Polaków za zimnych i ostrożnych w kontaktach z innymi. To stereotyp?

Jeśli chodzi o nastawienie, to rzeczywiście bywa ono chłodne. I nie powiedziałabym, że jest to stereotypowe podejście, ale jednocześnie nie oznacza, że można w taki sposób scharakteryzować cały polski naród.

Główny problem to brak dialogu. Jeśli Polacy albo Ukraińcy nie chcą rozmawiać, pojawiają się problemy. Wychodzą zaszłości z przeszłości i na ich podstawie tworzy się często niesprawiedliwe oceny. Oczywiście jest wiele rodzin polsko-ukraińskich zarówno w Polsce, jak i w Ukrainie. Są ludzie, którzy dobrze się ze sobą komunikują i przyjaźnią się. W ten sposób budują wzajemny szacunek między narodami.

Co masz na myśli, mówiąc o zaszłościach z przeszłości?

Oczywiście miałam na myśli Wołyń. Tej sprawy nie należy ignorować ani mówić, że nigdy nie miała miejsca. Szczerze radziłabym wszystkim Ukraińcom, którzy mówią po polsku, aby przeczytali książkę Piotra Zychowicza pt. „Ukraińcy”. Moim zdaniem autor w adekwatny sposób przedstawił spojrzenie na historię relacji między Polską a Ukrainą.

Mówiąc o tle historycznym, miałam na myśli nie tylko Ukrainę. Przez długi czas Polska była poddawana próbie zniszczenia. Ludzie uczyli się języka ojczystego w podziemiu, opierali się ciągłym podziałom. II wojna światowa była dla Polaków szczególnym cierpieniem. Być może to właśnie te wydarzenia sprawiły, że są zamknięci. Chcę wyraźnie podkreślić: nie oceniam tego w negatywnym kontekście. I też w pewnym sensie generalizuję.

Czy zauważyłaś, że zmienił się stosunek Polaków do Ukraińców?

W pierwszych dniach, kiedy Rosja zaatakowała Ukrainę na pełną skalę – tak. Ale z Ukrainy przyjechali różni ludzie. Obok tych mądrych i pracowitych, byli ludzie przebiegli i podstępne lenie. Myślę, że obecnie Polacy mogą być już trochę zmęczeni nami, a my w dużej mierze jesteśmy zmęczeni wojną. I też trzeba to zrozumieć. To smutny cykl wydarzeń na świecie.

Jakie są według Ciebie pozytywne aspekty polskiej mentalności?

Bardzo dobrą cechą jest gotowość i zdolność Polaków do obrony swojej narodowości. Zdają sobie też sprawę z tego, jaką wartość ma ich ojczyzna. Są z niej dumni.

Gdybyś miała opisać Polaków i Polskę w kilku słowach, co byś powiedziała?

Patriotyzm, wiara i piękna natura!

Czytaj też:
Od sprzątaczki do właścicielki „Szycia Życia”. Historia, która inspiruje do założenia własnego biznesu

Powyższy artykuł, którego autorem jest Kateryna Orda dostępny jest na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 4.0 Międzynarodowa. Pewne prawa zastrzeżone na rzecz Fundacji Tygodnika Wprost. Utwór powstał w ramach zadania publicznego zleconego przez Prezesa Rady Ministrów. Zezwala się na dowolne wykorzystanie utworu, pod warunkiem zachowania ww. informacji, w tym informacji o stosowanej licencji i o posiadaczach praw.

Pomoc Ukrainie

Projekt www.wprostukraine.eu został sfinansowany w kwocie 4 030 235,31 zł (słownie cztery miliony trzydzieści tysięcy dwieście trzydzieści pięć złotych i trzydzieści jeden groszy), co stanowi 79,74% wartości zadania publicznego, przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów w ramach zadania publicznego „Pomoc ukraińskim dziennikarzom i społeczności ukraińskiej w Polsce – popularyzacja wiedzy i budowanie świadomości społecznej uchodźców z Ukrainy”, realizowanego pod nazwą „ETAP 3 Projektu – Pomoc Ukrainie”. Całkowity koszt zadania publicznego stanowi sumę kwot dotacji i środków, wynosi łącznie 5 054 536,31 zł (słownie: pięć milionów pięćdziesiąt cztery tysiące pięćset trzydzieści sześć złotych i trzydzieści jeden groszy). Dotacja KRPM została udzielona na podstawie ustawy z dnia 24 kwietnia 2003 r. o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie.

Inicjatywa ufundowana przez Fundację Tygodnika WPROST w ramach programu: Pomoc ukraińskim dziennikarzom