Serhij Żadan odwiedził Warszawę. „Wojna to nie tylko broń”
  • Anastazja OleksijenkoAutor:Anastazja Oleksijenko

Serhij Żadan odwiedził Warszawę. „Wojna to nie tylko broń”

Dodano: 
Serhij Żadan czyta wiersze w Warszawie
Serhij Żadan czyta wiersze w Warszawie
17 sierpnia w Warszawie odbyło się spotkanie autorskie znanego ukraińskiego pisarza Serhija Żadana. – Wojna to nie tylko broń. Ważne jest, by nie pozwolić zapomnieć o Ukrainie – powiedział pisarz w rozmowie z „Wprost Ukraina”.

Serhij Żadan to jeden z najbardziej znanych współczesnych ukraińskich pisarzy. Był aktywnym uczestnikiem Rewolucji Godności i stawiał czynny opór, gdy prorosyjscy bojownicy szturmowali charkowską obwodową administrację państwową. Angażował się w działania na rzecz kraju podczas rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2014 roku. Jedną z jego zasług jest stworzenie funduszu, dzięki któremu biblioteki w Donbasie miały zostać wypełnione wysokiej jakości książkami w języku ukraińskim. Propaństwową postawę prezentuje do dziś.

Serhij Żadan przyjechał do Polski latem tego roku, aby zorganizować poetyckie wydarzenia, dzięki którym zostanie udzielone wsparcie jego rodzinnemu miastu. Charków obecnie znajduje się pod rosyjskim ostrzałem i jest zaciekle atakowany przez okupantów. Wszystkie fundusze zebrane podczas wydarzenia zostaną przekazane na pomoc miastu, z którym jest związany poeta.

Serhij Żadan w Warszawie! Jak przebiegało spotkanie autorskie?

Spotkanie z Serhiejem Żadanem rozpoczęło się w środę 17 sierpnia o godzinie 19:00 na Placu Defilad w Warszawie. Chętnych do udziału w wydarzeniu nie brakowało. Na pół godziny przed startem trudno było znaleźć choćby jedno wolne krzesło.

Dostrzegłam jedno w tylnych rzędach. Gdy spotkanie jeszcze się nie zaczęło, rozglądałam się dookoła i zauważyłam, że przyszło mnóstwo ludzi z ukraińskimi flagami, a z wielu stron było słychać słowa w języku polskim. Polacy przyszli nie tylko dla poezji Serhieja Żadana, ale również, aby wesprzeć Ukrainę.

Obok mnie siedziała kobieta, która była zatopiona w lekturze książki. Przyglądając się bliżej, zauważam, że pozycja ta była napisała w języku ukraińskim, ale w górnych częściach stron ołówkiem dopisano tłumaczenie ukraińskich słów w języku polskim.

Pani Teresa uczy się języka ukraińskiego

W czasie rozmowy z panią Teresą dowiedziałam się, że od 7 tygodni próbuje nauczyć się języka ukraińskiego. W pewnej chwili podała mi słuchawkę i włączyła filmik z lekcją ukraińskiego na YouTubie, przyznając, że stara się dużo słuchać, żeby zapamiętać wymowę i słowa, choć nie zawsze wszystko rozumie. – Nie mam zdolności do nauki innych języków, ale bardzo się staram. Znam cyrylicę, więc łatwiej mi odczytać niektóre słowa – powiedziała kobieta, a potem zawahała się nieco i zapytała:„Co to jest чухатись?”. Wytłumaczyłam, że po polsku oznacza to„drapać się".

Na pytanie, dlaczego przyszła na spotkanie z Serhijem Żadanem, pani Teresa odpowiedziała, że jest on jej jednym z ulubionych ukraińskich poetów. – Widzę jego wyjątkowość. Bardzo lubię jego poezję i samych Ukraińców – dodała.

Przy aplauzie na scenie pojawił się Serhij Żadan

Gdy poeta pojawił się na scenie, publiczność przywitała go gromkimi brawami. Występ rozpoczął się od relacji z codziennego życia w Charkowie. – Opowieść powinna się chyba zacząć wieczorem, a nie rano, bo o 22.00 w Charkowie zaczyna się godzina policyjna. Gdzieś w tym okresie zaczynają latać rosyjskie rakiety. I chyba naszym przekleństwem jest to, że Rosja jest bardzo blisko naszego miasta. A teraz, jeśli mieszkasz w Charkowie na 10. piętrze wieżowca i twoje okna wychodzą na północ, możesz zobaczyć, jak rakiety są wystrzeliwane z Biełgorodu. Otóż już rano dzwonię do znajomych, krewnych z nadzieją, że któraś z nocnych rakiet nie dotarła do ich domów. Charków jest radosnym miejscem w dzień, ale celem dla wroga w nocy – relacjonował Serhiej Żadan.

W dalszej części wystąpienia poeta opowiedział o swojej działalności w roli wolontariusza – o tym jak stara się pomagać wszystkim ludziom, którzy tego potrzebują, nie zapominając również o wojsku. Jednak najwięcej czasu poświęca na pracę w mediach społecznościowych i pomoc informacyjną. – Dobry dzień dla mnie to taki, kiedy udaje mi się kupić dwa lub trzy samochody dla naszych chłopaków w wojsku – powiedział autor.

Wieczory literackie podczas ostrzałów

Serhij Żadan wyznał, że nawet w mieście, które stale znajduje się pod ostrzałem, jest miejsce na radość bez względu na wszystko. – Robimy małe festiwale dla mieszkańców Charkowa – stwierdził.

– Od marca zaczęliśmy organizować koncerty, wieczory literackie i teatralne w Charkowie. Na znak, że nasze miasto, Charków, nie boi się i nie milczy! – przekazał poeta. – Ale oczywiście zawsze robimy to w bezpiecznych miejscach– dodał.

„Щоби пам’яті тих, хто мовчить, щось говорили”

Serhij Żadan rozpoczął czytanie wierszy od dzieła, które zostało napisane w 2016 roku ku pamięci bohaterów, którzy zginęli podczas Rewolucji Godności i wojny na wschodzie Ukrainy.

Fragment wiersza „Щоби пам’яті тих” Serhija Żadana

щоби всім в радість була їхня праця,
щоби всім ставало уважності й сили,
щоби пам’яті тих, хто боїться, хтось підіймався.
щоби пам’яті тих, хто мовчить, щось говорили.

Przez kolejną godzinę czytano wiersze w większości w języku ukraińskim. Po pewnym czasie tłumacz Serhija Żadana odczytywał utwory również po polsku. Występ zakończył wierszem pt. „Na wieczór czekają ludzie podobni do ślimaków", który poeta napisał dla swoich amerykańskich przyjaciół i stanowił część projektu o świętach i domu.

– Dla Ukraińców w tym roku, i w ogóle ostatnio, pojęcie domu zmieniło się diametralnie i nabrało zupełnie innego znaczenia. Wiele osób tutaj (na wieczorze poetyckim – red.) już dawno nie było w domu i widać, że większość Ukraińców będzie w tym roku obchodzić święta z dala od domu, niestety. Nie oznacza to jednak, że swój dom straciliśmy. Brak możliwości powrotu do domu nie oznacza, że jutro tej możliwości nie będzie. Ta wojna trwa, abyśmy nie zapomnieli o sobie, o naszym domu i naszej przyszłości – podsumował Serhij Żadan.

„Po raz pierwszy widzę, że tak wiele osób chce mieć autograf"

Po zakończeniu głównej części wieczoru poetyckiego Serhij Żadan pozostał, by podpisywać książki i porozmawiać z czytelnikami. W ciągu kilku minut utworzyła się ogromna kolejka do autora. Ostatnie osoby, aby zdobyć autograf, czekały ponad godzinę.

Kolejka po autograf Serhija Żadana

Podczas oczekiwania w kolejce porozmawiałam z Alicją. – Po raz pierwszy widzę, że tak wiele osób chce mieć autograf, nawet więcej niż na Festiwalu Poetów w Krakowie, w którym uczestniczyłam wcześniej – powiedziała. Kobieta na wieczór poetycki nie przyszła przypadkiem. Od dawna jest fanką Serhija Żadana.

– Dla mnie było to bardzo ciekawe – słuchanie poezji w języku, którego nie znam. Odbiera się to inaczej, bardzo symbolicznie, zwłaszcza gdy rozumiem, że każdy odczytany dziś wiersz dotyczy bardzo ważnych spraw. Rozumiałam niektóre słowa i próbowałam zrozumieć sens – podzieliła się wrażeniami. – Po rozpoczęciu wojny ludzie coraz bardziej interesują się ukraińską poezją, bo w ten sposób można o wiele głębiej zrozumieć ukraińską kulturę i ludzi – dodała.

Czytelnicy robią zdjęcia z Serhijem Żadanem w WarszawieSerhij Żadan podpisuje autorską książkę

Serhij Żadan: Wojna to nie tylko broń

Stojąc w kolejce kilkudziesięciu osób, zastanawiałam się, jakie pytanie zadać poecie, ale wszystkie wydawały się oczywiste. Serhij Żadan przywitał mnie z uśmiechem, wręczyłam mu książkę, w której obok swojego podpisu dodał życzenia dobra i radości. Zapytałam, w jaki sposób Ukraińcy, którzy są w Polsce, mogą pomóc swojej ojczyźnie.

– Powinni znaleźć miejsce, gdzie mogą się przydać. Nie trzeba teraz wracać do kraju, można też zrobić wiele dobrego za granicą, a dokładniej uczestniczyć w inicjatywach, zaangażować się w dziennikarstwo. Wojna to nie tylko broń. Ważne jest, by nie pozwolić zapomnieć o Ukrainie – odpowiedział bez wahania Serhij Żadan.
Źródło: Wprost
Powyższy artykuł, którego autorem jest Anastazja Oleksijenko dostępny jest na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 4.0 Międzynarodowa. Pewne prawa zastrzeżone na rzecz Fundacji Tygodnika Wprost. Utwór powstał w ramach zadania publicznego zleconego przez Prezesa Rady Ministrów. Zezwala się na dowolne wykorzystanie utworu, pod warunkiem zachowania ww. informacji, w tym informacji o stosowanej licencji i o posiadaczach praw.
 

Pomoc Ukrainie

Projekt www.wprostukraine.eu został sfinansowany w kwocie 1.032.369 zł (słownie: jeden milion trzydzieści dwa tysiące trzysta sześćdziesiąt dziewięć złotych 00/100), co stanowi 79,88% wartości zadania publicznego, przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów w ramach zadania publicznego „Pomoc ukraińskim dziennikarzom i społeczności ukraińskiej w Polsce – popularyzacja wiedzy i budowanie świadomości społecznej uchodźców z Ukrainy”, realizowanego pod nazwą „Pomoc Ukrainie”. Całkowity koszt zadania publicznego stanowi sumę kwot dotacji i środków, wynosi łącznie 1.292.369 zł (słownie: jeden milion dwieście dziewięćdziesiąt dwa tysiące trzysta sześćdziesiąt dziewięć złotych 00/100). Dotacja KRPM została udzielona na podstawie ustawy z dnia 24 kwietnia 2003 r. o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie.

Inicjatywa ufundowana przez Fundację Tygodnika WPROST w ramach programu: Pomoc ukraińskim dziennikarzom