Ukraińcy wracają do ojczyzny, w której trwa wojna. „Mają tam coś, ale tu nie mają niczego”

Ukraińcy wracają do ojczyzny, w której trwa wojna. „Mają tam coś, ale tu nie mają niczego”

Dodano: 
Ukraińscy uchodźcy, zdjęcie ilustracyjne
Ukraińscy uchodźcy, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Unsplash / Chandler Cruttenden
Od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę wiele państw otworzyło swoje granice dla uchodźców. Mimo serdecznego przyjęcia, wielu z nich wraca do kraju, w którym wciąż toczy się wojna.

Według danych UNHCR od końca lutego do połowy sierpnia odnotowano 10 mln przekroczeń granicy z Ukrainy do Unii Europejskiej. W tym samym okresie 4 mln wróciły do zaatakowanego przez Rosję kraju. W większości są to oczywiście ukraińscy uchodźcy, którzy postanowili mimo wciąż trwających działań wojennych, wrócić do swoich domów.

– Wśród uchodźców jest wiele kobiet w wieku od 60 do 65 lat, które nie mogą tu znaleźć pracy – mówi 25-letnia Victoria, ukraińska lekarka, która pomaga w tymczasowym punkcie opieki zdrowotnej w Krakowie. – Postanawiają wrócić na Ukrainę, nawet jeśli ich miasta są bombardowane. Wiele z nich opuściło swoje domy lub gospodarstwa. Mają tam coś, ale tu nie mają niczego. Wiele z nich odczuwa naprawdę duży stres – dodała kobieta.

Tymczasowy punkt pomocy medycznej

Do wspomnianego punktu, po bezpłatną pomoc medyczną, najczęściej zgłaszają się matki z dziećmi, osoby starsze i niepełnosprawne. Najczęściej przyjezdnym dokuczają drobne dolegliwości, takie jak bóle głowy, ale do tymczasowej kliniki trafiają również pacjenci z bardziej złożonymi problemami. Niektórzy wymagają porady w związku z chorobami przewlekłymi, a inni zgłaszają się po pomoc psychologiczną. Ze względu na to, że w ostatnich miesiącach liczba osób odwiedzających punkt zmniejszyła się, wkrótce przestanie on świadczyć usługi.

„Ludzie się męczą i starają się żyć jak wcześniej”

Victoria uważa, że trudno przewidzieć, jak sytuacja będzie się rozwijać w kolejnych miesiącach. 25-latka obawia się, że jeśli wojna w Ukrainie będzie się przedłużała i nadejdą nowe fale uchodźców, mogą się oni spotkać z mniej entuzjastycznym przyjęciem niż dotychczas. Kobieta zauważa również, że niektórzy tracą zainteresowanie tym, co dzieje się w Ukrainie. – Ludzie się męczą i starają się żyć jak wcześniej. Rozumiem to. Ale czasami pytają mnie, czy na Ukrainie trwa jeszcze wojna. Śledzę wiadomości i wiem, ile osób umiera każdego dnia, więc jestem zszokowana słysząc to pytanie – powiedziała Victoria.

Kobieta opowiedziała również historię 82-letniej Anny z centralnej Ukrainy, która obecnie znajduje się w punkcie dla uchodźców w Krakowie. Została tam przyjęta po tym, jak upadła na dworcu głównym. Starsza kobieta czeka teraz na transport medyczny, który zabierze ją z powrotem na Ukrainę, gdzie zaopiekują się nią członkowie rodziny.

– Nie wiem, jak trafiła do Krakowa, bo ciężko jest jej chodzić. Nie potrafi nawet powiedzieć, w jakim mieście się znajduje. Nie ma tu nikogo, kto by się nią zaopiekował. Bardzo się o nią martwię, jeśli tu zostanie. To tylko tymczasowe miejsce. Bez prywatności, bez niczego – przekazała wyraźnie poruszona Victoria.

„Może istnieć wiele powodów”

Heather Papowitz, koordynatorka WHO ds. kryzysowych w Ukrainie, twierdzi, że możliwych przyczyn powrotu Ukraińców do ojczyzny, w której wciąż toczy się wojna, może być wiele. – Wielu pospiesznie opuściło swoje domy, zostawiając rzeczy osobiste i bliskich. Może istnieć wiele powodów, dla których ludzie zamierzają wrócić, przynajmniej tymczasowo. Jednak w obliczu zbliżających się mroźnych miesięcy zimowych, a wojna prawdopodobnie nie zakończy się w najbliższym czasie, musimy być przygotowani na nowe fale uchodźców w Europie – powiedziała.

Opracowała: Anastasija Bohdan
Źródło: who.int
Powyższy artykuł, którego autorem jest Anastasija Bohdan dostępny jest na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 4.0 Międzynarodowa. Pewne prawa zastrzeżone na rzecz Fundacji Tygodnika Wprost. Utwór powstał w ramach zadania publicznego zleconego przez Prezesa Rady Ministrów. Zezwala się na dowolne wykorzystanie utworu, pod warunkiem zachowania ww. informacji, w tym informacji o stosowanej licencji i o posiadaczach praw.

Pomoc Ukrainie

Projekt www.wprostukraine.eu został sfinansowany w kwocie 4 030 235,31 zł (słownie cztery miliony trzydzieści tysięcy dwieście trzydzieści pięć złotych i trzydzieści jeden groszy), co stanowi 79,74% wartości zadania publicznego, przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów w ramach zadania publicznego „Pomoc ukraińskim dziennikarzom i społeczności ukraińskiej w Polsce – popularyzacja wiedzy i budowanie świadomości społecznej uchodźców z Ukrainy”, realizowanego pod nazwą „ETAP 3 Projektu – Pomoc Ukrainie”. Całkowity koszt zadania publicznego stanowi sumę kwot dotacji i środków, wynosi łącznie 5 054 536,31 zł (słownie: pięć milionów pięćdziesiąt cztery tysiące pięćset trzydzieści sześć złotych i trzydzieści jeden groszy). Dotacja KRPM została udzielona na podstawie ustawy z dnia 24 kwietnia 2003 r. o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie.

Inicjatywa ufundowana przez Fundację Tygodnika WPROST w ramach programu: Pomoc ukraińskim dziennikarzom