Jak podaje agencja Ukrinform, analityk Dmytro Synko szacuje, że w 2024 r. masa tych odpadów wyniesie 42–56 mln ton. W UE do obiegu trafia średnio 91% odpadów mineralnych z rozbiórek, podczas gdy na Ukrainie – zaledwie ok. 10%.
Głównym problemem branży jest brak rzetelnej ewidencji. W 2021 r. państwowa statystyka wykazała 3,7 mln ton odpadów rozbiórkowych, a Bank Światowy – aż 37,5 mln ton. Bez dokładnych danych regionalnych inwestorzy nie wybudują zakładów recyklingu.
Eksperci oraz szefowa parlamentarnego komitetu Olena Szuljak wskazują na luki w prawie: pozwolenia budowlane wydaje się bez wymogu planu gospodarki odpadami, a stawki podatku ekologicznego za ich składowanie są zbyt niskie.
Aby uruchomić gospodarkę o obiegu zamkniętym przy odbudowie kraju, konieczne są:
- obowiązkowa segregacja i selektywny demontaż (głównie betonu i cegieł),
- podwyższenie podatków za składowanie i zakaz wyrzucania surowców wtórnych,
- wprowadzenie wymogów stosowania materiałów z recyklingu w nowych inwestycjach.
Od początku inwazji UNDP pomógł Ukrainie usunąć już 1 mln ton wojennego gruzu.
