Decyzja zapadła po serii czterech rosyjskich uderzeń rakietowych w ciągu ostatnich pięciu tygodni, w których zginęło pięć osób, a 17 zostało rannych.
Ostatni ostrzał, z 21 września, przyniósł śmiertelne ofiary i krytyczny stan jednego z pracowników. Wcześniejsze ataki uszkodziły kluczową infrastrukturę energetyczną oraz wielkopiecową, powodując – jak podkreśla dyrektor generalny Mauro Longobardo – poważne straty produkcyjne.
Dotąd zakład funkcjonował mimo ciągłych przerw w dostawach prądu, drastycznego wzrostu cen energii, blokad portów eksportowych oraz utraty kopalń węgla zajętych przez siły rosyjskie. Obecnie firma skupia się na zabezpieczeniu infrastruktury, by umożliwić wznowienie produkcji po zakończeniu wojny.
W związku z zamrożeniem działalności koncern szacuje niegotówkowe straty z tytułu utraty wartości aktywów na około 1 mld dolarów.
Kombinat w Krzywym Rogu, działający od 1934 r., to filar ukraińskiego przemysłu ciężkiego.
Przed pełnoskalową inwazją w 2022 r. zatrudniał 18 tys. osób. W ubiegłym roku wyprodukował 1,7 mln ton stali – zaledwie 35 proc. wolumenu sprzed wojny.
Do końca 2025 r. firma potwierdziła, że 330 jej pracowników zginęło, trafiło do niewoli lub zaginęło na froncie
