W inauguracji wydarzenia weźmie udział premier Donald Tusk. Spotkanie, gromadzące kluczowych polityków oraz przedstawicieli światowych instytucji finansowych, odbywa się jednak w cieniu napięć dyplomatycznych między Warszawą a Kijowem.
Kluczowe sektory i setki kontraktów
Program tegorocznego szczytu podzielono na pięć obszarów: biznes, bezpieczeństwo, integrację z Unią Europejską, rozwój regionalny oraz kapitał ludzki. Oficjalną część poprzedzi zamknięte posiedzenie Platformy Darczyńców dla Ukrainy. W panelach ekonomicznych głos zabiorą m.in. polski minister finansów Andrzej Domański, prezes Banku Światowego Ajay Banga, szefowa EBOR Odile Renaud-Basso oraz brytyjska kanclerz skarbu Rachel Reeves. Kwestie obronności i nowoczesnych technologii wojskowych poruszą wiceminister obrony Cezary Tomczyk oraz szef dyplomacji Estonii Margus Tsahkna. Jak poinformował Paweł Kowal, pełnomocnik rządu ds. odbudowy Ukrainy, w trakcie konferencji planowane jest podpisanie około 200 umów i listów intencyjnych.
Szczyt w cieniu sporu o historię
Wydarzenie zbiega się w czasie z wyraźnym ochłodzeniem w stosunkach polsko-ukraińskich. Powodem kryzysu stała się majowa decyzja prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”, co wywołało falę krytyki ze strony polskich władz. W reakcji na ten krok prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Przez ostatnie dni ważyły się losy przyjazdu prezydenta Ukrainy do Gdańska. Ostatecznie zdecydowano, że na czele delegacji z Kijowa stanie premier Julia Swyrydenko. Poprzednie edycje konferencji, mającej na celu mobilizację globalnego wsparcia wobec rosyjskiej agresji, odbyły się m.in. w Berlinie, Londynie i Rzymie.
