Turystyka w czasach wojny. „Niedopuszczalne jest przekształcanie miejsc żywej tragedii w formę rozrywki”

Turystyka w czasach wojny. „Niedopuszczalne jest przekształcanie miejsc żywej tragedii w formę rozrywki”

Dodano: 
Kijów przed wojną
Kijów przed wojną Źródło: Instagram / mariana.oleskiv
– Dziś pracujemy z wyzwaniami wojennymi, a naszym głównym celem jest stworzenie korzystnych warunków dla biznesu turystycznego. Takie miasta jak Kijów, Odessa i Lwów, które zyskały popularność wśród turystów przed wojną, pozostaną słynnymi i po wojnie, ale już każde z nich będzie miało swoją potężną historię – opowiada Wprost Ukraine Mariana Oleskiv, dyrektor Państwowej Agencji Rozwoju Turystyki Ukrainy.

Kateryna Orda, Wprost Ukraina: Jak wygląda obecnie obraz biznesu turystycznego w Ukrainie?

Mariana Oleskiv, szefowa Państwowej Agencji Rozwoju Turystyki Ukrainy: Dziś turystyka przyjazdowa w Ukrainie praktycznie nie istnieje. Obecnie przyjeżdżają zagraniczni dziennikarze, wolontariusze, przedstawiciele organizacji międzynarodowych, a nasi touroperatorzy zapewniają im określone usługi w zakresie wjazdu do kraju i zakwaterowania. Ale to kropla w morzu w porównaniu z tym, co mieliśmy w zeszłym roku. Mamy niewielki odsetek osób, które przyjeżdżają na leczenie do naszych ośrodków, położonych w stosunkowo bezpiecznych zachodnich regionach kraju.

Mówiąc o turystyce krajowej, możemy powiedzieć, że obecnie wznowiła ona swoją pracę o około 50% w stosunku do roku 2021. Jeśli chodzi o turystykę wyjazdową, nakład pracy naszych touroperatorów pozostaje na poziomie 15% w stosunku do poprzedniego 2022 roku.

Czy są osoby nadal podróżujące do Ukrainy?

Bądźmy szczerzy, w dzisiejszych czasach nikt z obywateli krajów zagranicznych nie przyjeżdża do Ukrainy wyłącznie w celach turystycznych. To jest niebezpieczne. Jako agencja rządowa, zajmująca się turystyką w Ukrainie, jesteśmy również przeciwni tworzeniu jakichkolwiek ofert turystycznych, dotyczących turystyki do miejsc masowych mordów w miastach wyzwolonych spod okupacji. Nasza pozycja jest jednoznaczna: niedopuszczalne jest przekształcanie miejsc naszej żywej tragedii w formę rozrywki.

Oczywiście na świecie zdarzają się przypadki wycieczek „dark tourism”. Chodzi o odwiedzanie miejsc, w których odbywały się straszne wydarzenia. Uważamy jednak, że taka inicjatywa jest bezpośrednim zaspokojeniem potrzeb tych, którzy czerpią przyjemność z kontemplacji ludzkiego bólu i skutków okrucieństw.

Kiedy powstała Agencja Turystyki w Ukrainie? Jak zmieniła się jej działalność w czasach wojny?

Państwowa Agencja Rozwoju Turystyki Ukrainy powstała w 2020 roku. To właśnie wtedy uruchomiliśmy kampanię „Travel Ukraine” w celu intensyfikacji turystyki krajowej. Aktywnie szukaliśmy alternatywnych rynków do promocji Ukrainy jako destynacji turystycznej. Rozpoczęliśmy współpracę z Arabią Saudyjską, a latem 2021 roku mieliśmy wzrost turystów z tego kraju o 1100% i około 100 milionów dolarów trafiło do budżetu państwa.

Dziś pracujemy z wyzwaniami wojennymi, a naszym głównym celem jako agencji państwowej jest tworzenie korzystnych warunków dla biznesu turystycznego.

Co waszym zdaniem mogłoby poprawić sytuację z podróżami?

Uruchomienie lotów między Ukrainą a światem. Kwestia logistyki jest kluczowa. Dziś Ukraińcy mogą dostać się do Europy na kilka sposobów: pociągiem, autobusem, samochodem. Ale każda taka podróż trwa od 16. do 36. godzin, w zależności od miejsca, gdzie dana osoba się udaje. Samolotem ten sam dystans można pokonać w godzinę. Jeśli mówimy o lotach długodystansowych, to np. dotarcie do USA z Ukrainy zajmie 2 dni. To samo dotyczy osób podróżujących na Ukrainę, więc kwestia połączeń lotniczych jest kluczowa.

Jak myślisz, jakie miasta będą najchętniej odwiedzane przez turystów po zwycięstwie Ukrainy w wojnie?

Duże miasta, takie jak Kijów, Odessa i Lwów, które zyskały popularność wśród zagranicznych turystów przed wojną, pozostaną takimi po niej, ale każde już z własną historią. Kijów i obwód kijowski będą miały potężną historię, związana z tworzeniem miejsc pamięci o tragediach i zwycięstwach narodu ukraińskiego w wojnie z Rosją. Odessa to nasza południowa brama, która mimo wojny przetrwała i teraz karmi pół świata ukraińskim zbożem. Lwów jest ogromnym węzłem humanitarnym.

Ponadto pojawiły się nowe miasta z własną historią zwycięstw, które odegrały kluczową rolę w tej wojnie. Starożytny Czernihów, Sumy, Mikołajów, odważny Charków, nasza wschodnia placówka. Niezłomny Chersoń. No i oczywiście Krym, który wróci do Ukrainy i stanie się jednym z czołowych nadmorskich miejsc wypoczynku dla europejskich turystów.

Powyższy artykuł, którego autorem jest Kateryna Orda dostępny jest na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 4.0 Międzynarodowa. Pewne prawa zastrzeżone na rzecz Fundacji Tygodnika Wprost. Utwór powstał w ramach zadania publicznego zleconego przez Prezesa Rady Ministrów. Zezwala się na dowolne wykorzystanie utworu, pod warunkiem zachowania ww. informacji, w tym informacji o stosowanej licencji i o posiadaczach praw.

Pomoc Ukrainie

Projekt www.wprostukraine.eu został sfinansowany w kwocie 4 030 296,40 zł (słownie cztery miliony trzydzieści tysięcy dwieście dziewięćdziesiąt sześć złotych i czterdzieści groszy), co stanowi 79,74% wartości zadania publicznego, przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów w ramach zadania publicznego „Pomoc ukraińskim dziennikarzom i społeczności ukraińskiej w Polsce – popularyzacja wiedzy i budowanie świadomości społecznej uchodźców z Ukrainy”, realizowanego pod nazwą „ETAP 3 Projektu – Pomoc Ukrainie”. Całkowity koszt zadania publicznego stanowi sumę kwot dotacji i środków, wynosi łącznie 5 054 597,40 zł (słownie: pięć milionów pięćdziesiąt cztery tysiące pięćset dziewięćdziesiąt siedem złotych i czterdzieści groszy). Dotacja KRPM została udzielona na podstawie ustawy z dnia 24 kwietnia 2003 r. o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie.

Inicjatywa ufundowana przez Fundację Tygodnika WPROST w ramach programu: Pomoc ukraińskim dziennikarzom