Pokaz filmu „Szczedryk” w Warszawie. „Polska nie będzie organizować festiwalu kina rosyjskiego”

Pokaz filmu „Szczedryk” w Warszawie. „Polska nie będzie organizować festiwalu kina rosyjskiego”

Dodano: 
Kadr z filmu „Szczedryk”
Kadr z filmu „Szczedryk” Źródło: Facebook / Shchedryk
W Warszawie odbyła się premiera ukraińskiego filmu „Szczedryk”, który naświetla problem wpływu Rosji na Ukrainę. – Po tym filmie ten budynek w Polsce nigdy nie będzie gościł festiwalu kina rosyjskiego – powiedziała reżyserka Olesya Morgunets-Isaenko po pierwszym pokazie.

5 stycznia szerokiej publiczności został zaprezentowany film Olesi Morgunets-Isaenko „Szczedryk”. Według samej reżyserki, głównym celem filmu było pokazanie i wyjaśnienie relacji między Ukrainą a Rosją. – Najważniejszy w tym filmie jest kontekst historyczny dla zrozumienia tego, co dzieje się teraz. Znając historię i to, co działo się w przeszłości, możemy kształtować naszą przyszłość – przekonuje Morgunets-Isaenko.

Fabuła filmu „Szczedryk”

Film opowiada o życiu trzech rodzin różnych narodowości: Ukraińców, Polaków i Żydów, których spotkał straszny los – wojna. Początkowo rodziny odczuwają wpływ represyjnego systemu ZSRR, a wraz z przybyciem niemieckich okupantów – III Rzeszy.

Fabuła skupia się na dzieciach z trzech rodzin: ukraińskiej, polskiej i żydowskiej, które mieszkają w mieście Stanisławów (obecnie Iwano-Frankiwsk) w jednym domu obok siebie. Bezlitosna wojna odbiera im rodzicówi, więc teraz one same muszą walczyć z presją despotycznych systemów.

facebook

Autorką scenariusza jest Ksenia Zastavska. To ona dodała słynną piosenkę „Szczedryk” i uczyniła ją wiodącym elementem przyszłego filmu. – Bo to jest opowieść o Bożym Narodzeniu w kontekście Ukrainy i jej historii. Myślę, że nie ma ludzi, którzy nie reagowaliby na to słowo i na tę piosenkę – powiedziała reżyserka.

Pierwszy pokaz w Polsce

Mieliśmy trzy pokazy „Szczedryka” i światową premierę w Warszawie, w Pałacu Kultury i Nauki. Jest to budynek radziecki, którego Polacy nie bardzo lubią, ale odbywa się tam wiele wydarzeń. To było bardzo symboliczne, bo wcześniej tam był festiwal kina rosyjskiego. Po projekcji „Szczedryka” wyszły osobistości kultury, które organizowały ten rosyjski festiwal i powiedziały, że po tym filmie Polska nigdy nie będzie organizować w tym budynku festiwalu kina rosyjskiego, a jedynie ukraińskiego. To było bardzo miłe – powiedziała reżyserka Olesya Morgunets-Isaenko po pierwszym pokazie w stolice.

Film „Szczedryk” uczestniczył już w prawie 10 pokazach na całym świecie. Według twórców filmu najbardziej niespodziewanym zwycięstwem jest dla nich pierwsze miejsce na Nigerian Women's Film Festival. Teraz ekipa filmowa otrzymała zaproszenia do pokazania filmu w Japonii i na kilku festiwalach filmów żydowskich.

Opracowała: Anastasija Bohdan
Źródło:
Powyższy artykuł, którego autorem jest Anastasija Bohdan dostępny jest na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 4.0 Międzynarodowa. Pewne prawa zastrzeżone na rzecz Fundacji Tygodnika Wprost. Utwór powstał w ramach zadania publicznego zleconego przez Prezesa Rady Ministrów. Zezwala się na dowolne wykorzystanie utworu, pod warunkiem zachowania ww. informacji, w tym informacji o stosowanej licencji i o posiadaczach praw.
 

Pomoc Ukrainie

Projekt www.wprostukraine.eu został sfinansowany w kwocie 500 000 zł (słownie: pięćset tysięcy złotych złotych 00/100), co stanowi 78,51% wartości zadania publicznego, przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów w ramach zadania publicznego „Pomoc ukraińskim dziennikarzom i społeczności ukraińskiej w Polsce – popularyzacja wiedzy i budowanie świadomości społecznej uchodźców z Ukrainy”, realizowanego pod nazwą „ETAP 2 Projektu – Pomoc Ukrainie”. Całkowity koszt zadania publicznego stanowi sumę kwot dotacji i środków, wynosi łącznie 636 877 zł (słownie: sześćset trzydzieści sześć tysięcy złotych 00/100). Dotacja KRPM została udzielona na podstawie ustawy z dnia 24 kwietnia 2003 r. o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie.

Inicjatywa ufundowana przez Fundację Tygodnika WPROST w ramach programu: Pomoc ukraińskim dziennikarzom